Największe bankructwo przemysłowe w historii USA i proces, który uratował General Motors

2025/12/10
Ewa Madejewska

Upadłość General Motors w 2009 roku była jednym z największych wstrząsów w historii amerykańskiego biznesu – koncern o globalnej skali, tysiącach pracowników i kultowych markach stanął na krawędzi likwidacji. GM tonął pod ciężarem zadłużenia, kosztów i spadającej sprzedaży, a tradycyjne działania naprawcze nie przynosiły już efektu. Dopiero wejście w proces upadłościowy pozwoliło przeprowadzić radykalne decyzje: odciąć nierentowne aktywa, uporządkować bilans i zbudować „New GM” – firmę rentowną i gotową na ponowny wzrost.

Dziś restrukturyzacja GM jest wzorcowym przykładem, jak wykorzystać narzędzia prawa upadłościowego do uratowania przedsiębiorstwa i jak kryzys może stać się początkiem najbardziej efektywnego etapu działalności.

Spis treści

  1. Narastający kryzys: jak General Motors zaczął przegrywać z rynkiem?
  2. Lata 2008–2009: kryzys płynności, desperackie próby ratunku i droga do bankructwa
  3. Reorganizacja w trybie Section 363: szybki podział na „Old GM” i „New GM”
  4. Porządkowanie portfolio marek: które przetrwały, a które musiały zniknąć?
  5. Głębokie cięcia kosztów i reorganizacja operacyjna: fabryki, dilerzy, zatrudnienie
  6. Rola rządu USA: największy motoryzacyjny bailout w historii i jego konsekwencje
  7. Debiut giełdowy „New GM” i symboliczny powrót do gry
  8. Najważniejsze lekcje z restrukturyzacji General Motors dla przedsiębiorców
  9. Podsumowanie
  10. FAQ

Narastający kryzys: jak General Motors zaczął przegrywać z rynkiem?

Na długo przed spektakularnym bankructwem w 2009 roku General Motors od lat zmagał się z narastającymi problemami, które powoli osłabiały fundamenty firmy. Już na początku lat 2000. General Motors tracił konkurencyjność wobec producentów japońskich i europejskich, którzy oferowali tańsze, bardziej ekonomiczne i niezawodne auta, podczas gdy amerykański gigant wciąż opierał swój model biznesowy na dużych, paliwożernych SUV-ach i pickupach. Strategia ta działała w czasach taniego paliwa, ale stała się obciążeniem, gdy konsumenci zaczęli zwracać się ku mniejszym i bardziej oszczędnym pojazdom.

Do problemów rynkowych dochodziły kolosalne obciążenia kosztowe. GM przez dekady gromadził zobowiązania emerytalne i zdrowotne wobec pracowników, które w połowie lat 2000. osiągnęły poziom trudny do utrzymania dla jakiegokolwiek przedsiębiorstwa. Każdy wyprodukowany samochód był obciążony kosztami pracy znacznie wyższymi niż u konkurencji, co dramatycznie obniżało marże.

Finanse pogarszały się w tempie alarmującym. W 2005 roku GM zanotował stratę ponad 10 mld USD, a w 2007 roku – rekordowe 38,7 mld USD. Firma próbowała ratować sytuację rozmowami o sojuszu z Renault–Nissan, poszukiwaniem finansowania i korektami w portfelu marek, jednak działania te nie były ani wystarczająco szybkie, ani na tyle głębokie, by odwrócić trend.

Kiedy w 2008 roku wybuchł globalny kryzys finansowy, uderzył on w firmę, która już wcześniej chwiała się w posadach. Sprzedaż samochodów GM spadła o ponad 40%, a tempo utraty gotówki stało się krytyczne. To właśnie w tym okresie stało się jasne, że dotychczasowe środki zaradcze nie wystarczą, a bankructwo, choć dramatyczne, może być jedynym narzędziem pozwalającym na uratowanie przedsiębiorstwa o tej skali.

Lata 2008–2009: kryzys płynności, desperackie próby ratunku i droga do bankructwa

Gdy globalny kryzys finansowy uderzył w branżę motoryzacyjną, General Motors wszedł w niego w wyjątkowo złej formie. Sprzedaż pojazdów koncernu załamała się o ponad 40 procent, rynek kredytów samochodowych praktycznie zamarł, a klienci odkładali decyzje zakupowe na później. W efekcie GM zaczął tracić gotówkę w tempie bezprecedensowym – w samym tylko 2008 roku firma zużyła ponad 19 miliardów dolarów rezerw finansowych, a na koniec roku jej zasoby gotówkowe stopniały do około 14 miliardów USD, co według własnych szacunków wystarczało jedynie na kilka kolejnych miesięcy działalności.

W listopadzie 2008 r. GM oficjalnie poinformował rząd USA, że bez natychmiastowej pomocy zabraknie mu środków na wypłatę wynagrodzeń, spłatę zobowiązań i utrzymanie podstawowych operacji produkcyjnych. Firma próbowała uzyskać wsparcie w Kongresie, lecz pierwsze wnioski o finansowanie zostały odrzucone. Z każdą kolejną tygodniową aktualizacją prognoz płynności coraz bardziej oczywiste stawało się, że GM nie przetrwa do połowy 2009 r.

Pod koniec 2008 r. administracja George’a W. Busha przyznała GM krótkoterminową pożyczkę pomostową, dając spółce odrobinę czasu, ale nie rozwiązując fundamentalnych problemów. W marcu 2009 r., już pod rządami prezydenta Baracka Obamy, tzw. Auto Task Force uznał, że przedstawione dotychczas plany naprawcze są niewystarczające i „unikają trudnych decyzji”, a dalsza pomoc może zostać udzielona wyłącznie pod warunkiem przeprowadzenia głębokiej restrukturyzacji, najlepiej w ramach procesu sądowego.

W tym samym okresie rząd wymusił rezygnację wieloletniego prezesa Ricka Wagonera, sygnalizując, że zmiany muszą objąć nie tylko strukturę kosztową, ale również zarządzanie firmą. Zarząd GM dostał 60 dni na przedstawienie realistycznego planu wyjścia z kryzysu, lecz firma nie była w stanie zaproponować rozwiązań finansowych, które zapewniłyby długoterminową zdolność do spłaty gigantycznego zadłużenia.

1 czerwca 2009 roku GM nie miało już alternatywy – o godzinie 8:00 rano w sądzie w Nowym Jorku złożono wniosek o ochronę przed wierzycielami na podstawie Chapter 11. Było to czwarte największe bankructwo w historii Stanów Zjednoczonych i jednocześnie największa upadłość przemysłowa, jaką kiedykolwiek widział świat. Firma wykazała 82,3 miliarda USD aktywów i aż 172,8 miliarda USD zadłużenia.

Mimo skali upadłości GM nie przestał działać. Dzięki rządowemu finansowaniu typu debtor-in-possession (DIP) w wysokości 33 miliardów dolarów przedsiębiorstwo mogło utrzymać produkcję, wypłaty i gwarancje dla klientów. Chapter 11 nie był końcem działalności – miał stać się narzędziem do jej szybkiego i bolesnego, ale koniecznego uzdrowienia.

Reorganizacja w trybie Section 363: szybki podział na „Old GM” i „New GM”

Proces restrukturyzacji General Motors został zaprojektowany tak, aby przeprowadzić firmę przez bankructwo w możliwie najszybszym tempie – nie po to, by ją likwidować, lecz by ocalić jej zdrową część i odciąć się od balastu zadłużenia oraz nierentownych aktywów. Kluczem do tego była sprzedaż majątku w trybie Section 363 Kodeksu Upadłościowego USA, czyli specjalnej procedury pozwalającej sądowi zatwierdzić sprzedaż kluczowych aktywów nowemu podmiotowi jeszcze przed przedstawieniem pełnego planu reorganizacyjnego.

To właśnie ta konstrukcja prawna umożliwiła stworzenie dwóch podmiotów: „Old GM” (formalnie Motors Liquidation Company) oraz „New GM”, czyli nowej, odchudzonej spółki, która przejęła realnie funkcjonujące operacje oraz najbardziej wartościowe marki. „Old GM” zatrzymał długi, zobowiązania, nierentowne kontrakty oraz marki przeznaczone do wygaszenia, natomiast „New GM” otrzymał wszystko, co rokowało biznesowo – fabryki, technologie, infrastrukturę, aktywa zagraniczne i najważniejsze segmenty działalności.

W praktyce oznaczało to przejęcie przez „New GM”:

  • kluczowych marek (Chevrolet, Buick, Cadillac, GMC),
  • większości amerykańskich i zagranicznych zakładów produkcyjnych,
  • praw do technologii i platform pojazdów,
  • sieci sprzedaży działających marek,
  • aktywów operacyjnych wykorzystywanych do produkcji i dystrybucji.

Z kolei „Old GM” pozostał z portfelem niechcianych zobowiązań: roszczeń wierzycieli, kosztownych kontraktów, problematycznych nieruchomości, prawnych sporów oraz marek przeznaczonych do wygaszenia (Pontiac, Hummer, Saturn, Saab). To właśnie ta część miała zostać zlikwidowana w kolejnych latach w ramach osobnego postępowania.

Sprzedaż w trybie Section 363 przebiegła błyskawicznie: już 10 lipca 2009 roku, czyli zaledwie 39 dni od złożenia wniosku o upadłość, sąd zatwierdził transakcję, a nowy podmiot – General Motors Company (New GM) – formalnie rozpoczął działalność. Był to bezprecedensowy przykład wykorzystania prawa upadłościowego do ocalenia przedsiębiorstwa, a nie jego likwidacji.

Właśnie dzięki temu GM mógł nie tylko przetrwać, ale też dalej funkcjonować bez przerw: produkcja nie została zatrzymana nawet na jeden dzień, pracownicy zachowali miejsca pracy w przeniesionych zakładach, a konsumenci nadal otrzymywali obsługę gwarancyjną, tym razem dodatkowo zabezpieczoną przez rząd USA.

Restrukturyzacja w trybie Section 363 stała się fundamentem całej transformacji, umożliwiając GM odcięcie się od przeszłości i rozpoczęcie nowego rozdziału bez dławiącego ciężaru wieloletnich zobowiązań.

Porządkowanie portfolio marek: które przetrwały, a które musiały zniknąć?

Jednym z najważniejszych elementów restrukturyzacji General Motors była radykalna przebudowa portfolio marek – decyzja bolesna, ale konieczna, aby „New GM” mógł funkcjonować jako rentowna i konkurencyjna firma. Przez lata GM utrzymywał ogromną liczbę brandów, które w praktyce konkurowały ze sobą o tego samego klienta, generowały nadmiar kosztów marketingowych i produkcyjnych, a jednocześnie nie przynosiły realnej przewagi rynkowej. Kryzys i bankructwo brutalnie obnażyły ten problem: wiele marek GM było nierentownych, miało niską rozpoznawalność globalną lub wymagało inwestycji, na które firma zwyczajnie nie mogła sobie pozwolić.

Marki, które przetrwały i stały się fundamentem „New GM”

Nowa struktura koncernu została oparta wyłącznie na czterech najmocniejszych markach, które łączyła wysoka rozpoznawalność i stabilny popyt:

  • Chevrolet – globalna marka masowa o największym wolumenie sprzedaży;
  • GMC – marka specjalizująca się w pickupach i SUV-ach, kluczowa dla segmentu amerykańskiego;
  • Buick – marka szczególnie silna na rynku chińskim;
  • Cadillac – marka premium, strategiczna z punktu widzenia prestiżu i wizerunku technologicznego GM.

Te cztery filary pozwoliły „New GM” skupić inwestycje na samochodach o największym potencjale sprzedażowym i profitowym.

Marki, które zostały wygaszone lub sprzedane

W ramach bankructwa GM podjął decyzję o likwidacji kilku ikon amerykańskiej motoryzacji:

  • Pontiac – marka z ponad 80-letnią historią została zamknięta z powodu chronicznej nierentowności,
  • Saturn – mimo początkowych planów sprzedaży do Penske Automotive Group nie znalazła nabywcy,
  • Hummer – negocjacje z chińską firmą Sichuan Tengzhong zakończyły się fiaskiem, a marka została zamknięta,
  • Saab – po serii nieudanych transakcji ostatecznie sprzedana do Spyker, by kilka lat później ponownie upaść.

Marki europejskie – próby sprzedaży i zmiany strategii

GM rozważał również sprzedaż Opla i Vauxhalla, europejskich marek od lat generujących straty. W 2009 roku rozmowy z konsorcjum Magna–Sberbank były bardzo zaawansowane, jednak ostatecznie zarząd GM zdecydował o zachowaniu europejskiego segmentu w strukturze firmy. Ostatecznie Opel i Vauxhall zostały sprzedane dopiero w 2017 roku do grupy PSA.

Likwidacja i sprzedaż marek pozwoliła GM skoncentrować się na tym, co naprawdę działało, zamiast utrzymywać kosztowny, nierównomiernie zarabiający konglomerat brandów. Był to jeden z najbardziej bolesnych, ale kluczowych elementów „operacji ratunkowej”, bez którego odrodzenie „New GM” nie byłoby możliwe.

Głębokie cięcia kosztów i reorganizacja operacyjna: fabryki, dilerzy, zatrudnienie

Restrukturyzacja General Motors była nie tylko procesem finansowym, ale również gigantyczną operacją logistyczną, wymagającą przebudowania całej struktury firmy – od liczby fabryk, przez sieć dealerską, po zatrudnienie. W latach poprzedzających upadłość GM rozrosło się do skali, której nie był już w stanie utrzymać: zbyt wiele zakładów, marek, zbyt rozbudowana sieć sprzedaży i zbyt wysokie koszty pracy sprawiły, że firma stała się wolna i niezdolna do szybkiej reakcji na zmiany rynkowe. Bankructwo dało możliwość, by tę strukturę uporządkować – szybko, głęboko i bez ograniczeń, które normalnie blokowałyby tak radykalne działania.

Zamknięcie fabryk – bolesne, ale konieczne

W ramach procesu restrukturyzacji GM ogłosił zamknięcie 14 zakładów produkcyjnych w USA. Decyzja ta zmniejszyła moce produkcyjne firmy o miliony pojazdów rocznie, ale była kluczowa, aby dostosować skalę działalności do realnego popytu. Fabryki, które nie miały perspektyw, zostały zamknięte lub sprzedane, a część linii produkcyjnych przeniesiono do bardziej efektywnych lokalizacji.

Redukcja zatrudnienia – z 91 000 do ok. 68 500 pracowników

Kolejnym etapem była redukcja zatrudnienia. GM zwolnił dziesiątki tysięcy pracowników, obniżając liczbę zatrudnionych w USA z 91 tys. do około 68,5 tys. osób. Redukcje objęły zarówno produkcję, jak i struktury zarządcze. Była to jedna z największych fali zwolnień w historii amerykańskiego przemysłu, ale konieczna, aby obniżyć koszty stałe i odzyskać rentowność.

Rewolucja w sieci dealerskiej – mniej punktów, więcej jakości

Przed bankructwem GM miał ponad 6 000 dealerów w USA – liczba, która była logistycznie i finansowo nie do utrzymania. W trakcie restrukturyzacji firma zdecydowała o zmniejszeniu sieci do ok. 3 600 dealerów, eliminując te punkty, które generowały straty lub miały niski wolumen sprzedaży. Celem nie była tylko redukcja kosztów – chodziło także o poprawę jakości obsługi i standaryzację doświadczenia klienta.

Nowa kultura organizacyjna i efektywność operacyjna

Cięcia kosztów to tylko połowa zmian. Drugą była przebudowa kultury firmy – GM miał przestać być ciężkim, rozrośniętym konglomeratem, a stać się nowoczesną, elastyczną organizacją. Wprowadzono nowe standardy zarządzania, technologie produkcji, uproszczono procesy decyzyjne i zredukowano nadmierną biurokrację. Po raz pierwszy od lat GM zaczął przypominać firmę zdolną do szybkiej reakcji i innowacji.

Cięcia te nie były popularne społecznie ani politycznie, ale bez nich GM nie mógłby stanąć na nogi. Był to klasyczny przykład sytuacji, w której restrukturyzacja, choć bolesna, staje się jedyną drogą do uratowania przedsiębiorstwa o strategicznym znaczeniu dla gospodarki.

Rola rządu USA: największy motoryzacyjny bailout w historii i jego konsekwencje

Upadłość General Motors była wydarzeniem tak dużej skali, że jej przebieg i skutki wykraczały poza ramy zwykłego postępowania gospodarczego. GM był firmą o znaczeniu systemowym – zatrudniał dziesiątki tysięcy pracowników, utrzymywał setki fabryk i kooperantów, a jego upadek mógł wywołać efekt domina w amerykańskim sektorze przemysłowym. Dlatego kluczową rolę w procesie restrukturyzacji odegrał rząd USA, który nie tylko udzielił finansowania, ale również bezpośrednio uczestniczył w projektowaniu nowej struktury przedsiębiorstwa.

Rządowe finansowanie, czyli koło ratunkowe warte miliardy

Rząd Stanów Zjednoczonych udzielił GM wsparcia finansowego za pośrednictwem TARP (Troubled Asset Relief Program) oraz specjalnych środków na finansowanie debtor-in-possession (DIP). Łącznie wsparcie federalne sięgnęło około 51 miliardów dolarów, co uczyniło je największym zakrojonym na taką skalę programem ratunkowym w historii amerykańskiego przemysłu motoryzacyjnego.

Te środki pozwoliły GM nie tylko przetrwać okres upadłości, ale również utrzymać produkcję i miejsca pracy – bez nich przedsiębiorstwo musiałoby zostać zlikwidowane.

Państwo jako udziałowiec: struktura własności „New GM”

Proces sprzedaży aktywów do nowo utworzonej spółki („New GM”) sprawił, że rząd USA stał się większościowym udziałowcem GM. Struktura własności po reorganizacji wyglądała następująco:

  • 60,8% – rząd Stanów Zjednoczonych,
  • 11,7% – rząd Kanady i Ontario,
  • 17,5% – fundusz zdrowotny UAW (VEBA),
  • 10% – dotychczasowi wierzyciele „Old GM”.

Choć formalnie firma pozostawała prywatna, państwo miało realny wpływ na jej kierunek strategiczny oraz nominacje do rady nadzorczej.

Czy bailout się opłacił?

Między 2009 a 2013 rokiem rząd USA sprzedawał swoje udziały w GM, ostatecznie odzyskując 39 miliardów dolarów z zainwestowanych środków. Oznacza to, że koszt netto ratowania GM wyniósł około 11–12 miliardów dolarów.

Jednak według analizy Center for Automotive Research, bailout:

  • uratował 1,2 miliona miejsc pracy,
  • zapobiegł utracie 34,9 miliarda dolarów wpływów podatkowych,
  • zabezpieczył funkcjonowanie setek firm zależnych w całym łańcuchu dostaw.

W praktyce oznacza to, że choć rząd nie odzyskał pełnej kwoty z inwestycji kapitałowej, z makroekonomicznego punktu widzenia operacja była dla USA opłacalna.

W ramach ratowania firmy rząd dodatkowo zagwarantował realizację gwarancji producenta dla klientów GM. Był to kluczowy krok dla utrzymania zaufania konsumentów – upadłość producenta samochodów mogłaby inaczej spowodować paniczne porzucenie marki na rynku. Bailout GM stał się jednym z najbardziej dyskutowanych programów interwencji państwa w gospodarkę. Jedni uznają go za wzorcowy przykład ratowania przedsiębiorstwa systemowego, inni krytykują za rozmiar wydatków publicznych. Bez względu na interpretację jedno jest pewne: bez interwencji rządu General Motors w 2009 roku przestałby istnieć.

Debiut giełdowy „New GM” i symboliczny powrót do gry

Po zakończeniu postępowania upadłościowego w 2009 roku General Motors wszedł na rynek jako „New GM” – firma odchudzona, uwolniona od historycznego zadłużenia i zbudowana na rentownym trzonie marek. Prawdziwym testem odbudowanego zaufania inwestorów był jednak debiut giełdowy w 2010 roku, który okazał się największym IPO w historii USA, z wartą 23,1 mld dolarów sprzedażą akcji i obligacji. Tak duże zainteresowanie rynków wynikało z głębokiej restrukturyzacji: redukcji kosztów, likwidacji nierentownych aktywów, uproszczenia struktury organizacyjnej i skupienia działalności na najbardziej perspektywicznych markach.

W efekcie „New GM” prezentował się jako stabilna, elastyczna finansowo firma, która ponownie generowała dodatnie przepływy pieniężne, zwiększała wyniki i inwestowała w nowe technologie, w tym elektromobilność. Udane IPO stało się symbolem powrotu koncernu do gry i jednoznacznym potwierdzeniem, że restrukturyzacja GM – choć radykalna – przyniosła realne, mierzalne rezultaty.

Najważniejsze lekcje z restrukturyzacji General Motors dla przedsiębiorców

Restrukturyzacja General Motors to przykład, który pokazuje, że nawet głęboki kryzys może stać się punktem zwrotnym dla firmy – pod warunkiem, że decyzje są szybkie, odważne i konsekwentne. Najważniejsze wnioski, jakie mogą wyciągnąć przedsiębiorcy z historii GM to przede wszystkim:

  • Bankructwo to narzędzie ochronne, nie wyrok – pozwala zatrzymać lawinę zobowiązań, uporządkować bilans i uratować zdrową część biznesu.
  • Nie każdą działalność warto ratować – czasem trzeba ją odciąć, żeby ocalić całość.
  • Prawdziwa restrukturyzacja wymaga radykalnych decyzji.
  • Sukces zależy od zmiany kultury organizacyjnej – restrukturyzacja to nie tylko liczby, ale też nowy sposób zarządzania, szybsze decyzje i mniej biurokracji.
  • Wsparcie zewnętrzne może być kluczowe – inwestorzy, banki, fundusze czy instytucje publiczne często umożliwiają firmie przetrwanie i odbudowę.
  • Jasna komunikacja buduje zaufanie i stabilizuje sytuację – ukrywanie problemów tylko przyspiesza kryzys, a transparentność działa na korzyść firmy, bo pozwala utrzymać zaufanie pracowników, partnerów i klientów.
  • Największym błędem jest zwlekanie – GM działał zbyt późno; im szybciej zaczynasz restrukturyzację, tym więcej da się uratować.

Każdy kryzys wymaga indywidualnej strategii, ale doświadczenie GM pokazuje, że fundamenty skutecznej restrukturyzacji są uniwersalne. Im szybciej firma podejmie trudne decyzje, tym większa szansa, że kryzys stanie się początkiem jej nowego etapu – a nie końcem działalności.

Podsumowanie

Historia General Motors to jeden z najbardziej spektakularnych przykładów biznesowego upadku i odrodzenia. Firma, która przez lata zmagała się z narastającymi kosztami, spadającą sprzedażą i nieefektywną strukturą, w 2009 roku stanęła na krawędzi likwidacji. Dopiero wejście w formalny proces upadłościowy otworzyło drogę do radykalnych, ale koniecznych decyzji: podziału przedsiębiorstwa, redukcji marek i kosztów, przebudowy kultury organizacyjnej oraz wprowadzenia modelu działania opartego na realnej rentowności.

Dzięki szybkim i odważnym działaniom GM nie tylko przetrwał, ale w ciągu kilkunastu miesięcy wrócił na rynek jako „New GM” – firma stabilniejsza, bardziej elastyczna i lepiej przygotowana na wyzwania przyszłości. To case, który pokazuje, że upadłość nie musi oznaczać końca, lecz może stać się narzędziem odzyskania kontroli nad biznesem.

Dla przedsiębiorców, doradców i kancelarii prawnych restrukturyzacja GM pozostaje cenna z jednego powodu: dowodzi, że nawet najgłębszy kryzys da się przekuć w sukces, jeśli działa się szybko, konsekwentnie i w oparciu o właściwe instrumenty prawne i zarządcze.

FAQ

Co było główną przyczyną upadłości General Motors w 2009 roku?

Głównymi przyczynami były: utrata konkurencyjności na rzecz producentów japońskich i europejskich, wysokie koszty pracy i zobowiązania emerytalne, model biznesowy oparty na paliwożernych pojazdach oraz globalny kryzys finansowy z 2008 roku, który drastycznie obniżył sprzedaż.

Na czym polegała restrukturyzacja w trybie Section 363?

Procedura ta pozwoliła na szybki podział firmy na „Old GM” (zobowiązania i nierentowne aktywa) oraz „New GM” (zdrowe aktywa, kluczowe marki). „New GM” mógł rozpocząć działalność bez balastu długów, podczas gdy „Old GM” został zlikwidowany.

Które marki GM przetrwały restrukturyzację?

Przetrwały cztery kluczowe marki: Chevrolet, Cadillac, Buick i GMC. Marki takie jak Pontiac, Saturn, Hummer i Saab zostały zlikwidowane lub sprzedane.

Jaka była rola rządu USA w ratowaniu GM?

Rząd USA udzielił GM wsparcia finansowego w wysokości około 51 miliardów dolarów, stając się większościowym udziałowcem „New GM”. Interwencja ta pozwoliła firmie przetrwać, utrzymać miejsca pracy i przeprowadzić restrukturyzację.

Czy restrukturyzacja GM zakończyła się sukcesem?

Tak, restrukturyzacja pozwoliła GM wrócić na rynek jako rentowna firma. W 2010 roku spółka przeprowadziła największe w historii USA IPO, spłaciła część zobowiązań wobec rządu i odzyskała pozycję jednego z liderów branży motoryzacyjnej.

Case Studies

Sprawdź sukcesy naszych klientów

Nie zwlekaj, czas ma znaczenie

Rozpoczęcie restrukturyzacji i zatrzymanie egzekucji komorniczej nawet w 2 dni. Wypełnij formularz kontaktowy.

    * pola obowiązkowe
    Case Studies

    Sprawdź sukcesy naszych klientów

    [ESC] lub
    Gdy dostępne są wyniki autouzupełniania, użyj strzałek w górę i w dół, aby je przejrzeć, oraz klawisza enter, aby przejść do żądanej strony. Użytkownicy urządzeń dotykowych mogą korzystać z funkcji wyszukiwania za pomocą dotyku lub gestów machnięcia.

      Zredukuj zadłużenie swojej firmy o 50%

      Rozpoczniemy restrukturyzację i wstrzymamy egzekucję komorniczą w ciągu 2 dni. Wypełnij krótki formularz:

      Rodzaj działalności
      Kwota zadłużenia

      Zostaw kontakt

      Imię*
      Numer telefonu*
      Adres e-mail*

      close-link

        Zredukuj zadłużenie swojej firmy o 50%

        Rozpoczniemy restrukturyzację i wstrzymamy egzekucję komorniczą w ciągu 2 dni. Wypełnij krótki formularz:

        Rodzaj działalności
        Kwota zadłużenia

        Zostaw kontakt

        Imię*
        Numer telefonu*
        Adres e-mail*

        close-link