Wielu członków zarządu kojarzy osobistą odpowiedzialność głównie z art. 299 KSH, ale w praktyce równie dotkliwy bywa art. 116 Ordynacji podatkowej. Mechanizm jest prosty: gdy egzekucja wobec spółki okazuje się bezskuteczna, fiskus może próbować sięgnąć po majątek osoby z zarządu. Zmienia się jednak to, jak organy mają prowadzić takie sprawy: po wyrokach TSUE z 2025 r. i interpretacji ogólnej Ministra Finansów z 29 sierpnia 2025 r. mocniej wybrzmiewa prawo do obrony i indywidualna ocena sytuacji członka zarządu.
Najważniejsze informacje
- Odpowiedzialność z art. 116 Ordynacji podatkowej uruchamia się po bezskutecznej egzekucji wobec spółki.
- Art. 116 Ordynacji podatkowej funkcjonuje niezależnie od art. 299 KSH i podlega innym zasadom proceduralnym.
- Organ podatkowy musi wykazać bezskuteczność egzekucji, ale ciężar obrony nadal w dużej mierze spoczywa na członku zarządu.
- Najnowsze wyroki TSUE i interpretacja ogólna MF wzmocniły prawo do obrony i możliwość kwestionowania ustaleń fiskusa.
- Kluczowe znaczenie w praktyce ma wykazanie braku winy i dochowania należytej staranności.
- Dokumentowanie decyzji zarządczych i reakcji na problemy finansowe spółki istotnie zwiększa szanse skutecznej obrony.
- Ubezpieczenie D&O może wspierać ochronę, ale nie zastąpi aktywnego zarządzania ryzykiem prawnym.
Spis treści
- Art. 116 Ordynacji podatkowej – kiedy członek zarządu odpowiada za zaległości podatkowe spółki?
- Art. 116 Ordynacji podatkowej a art. 299 KSH – podobna odpowiedzialność, inne zasady
- Bezskuteczna egzekucja wobec spółki jako punkt wyjścia do odpowiedzialności zarządu
- Przesłanki uwolnienia się od odpowiedzialności – co dziś naprawdę działa w obronie zarządu?
- Wyroki TSUE i interpretacja ogólna Ministra Finansów – realna zmiana standardu obrony
- Jak przygotować się do postępowania podatkowego i ograniczyć ryzyko odpowiedzialności osobistej?
- Ubezpieczenie D&O i inne zabezpieczenia – co realnie chroni członka zarządu?
- Podsumowanie
- FAQ
Art. 116 Ordynacji podatkowej – kiedy członek zarządu odpowiada za zaległości podatkowe spółki?
Odpowiedzialność członka zarządu na podstawie art. 116 Ordynacji podatkowej uruchamia się w momencie, gdy egzekucja zaległości podatkowych z majątku spółki okazuje się bezskuteczna. Dla organu podatkowego jest to sygnał, że może sięgnąć po mechanizm odpowiedzialności osób trzecich i skierować roszczenia bezpośrednio do członków zarządu, obejmując ich prywatny majątek. Odpowiedzialność ta ma charakter subsydiarny wobec spółki oraz solidarny między członkami zarządu. Organ podatkowy nie musi wykazywać winy w znaczeniu cywilnoprawnym, natomiast to członek zarządu, chcąc uwolnić się od odpowiedzialności, powinien wykazać spełnienie przesłanek egzoneracyjnych określonych w Ordynacji podatkowej.
Kluczowe znaczenie ma to, że odpowiedzialność obejmuje zaległości podatkowe, których termin płatności upływał w czasie pełnienia funkcji przez danego członka zarządu. Nie ma przy tym znaczenia, czy dana osoba faktycznie zajmowała się finansami spółki, ani czy miała realny wpływ na bieżące rozliczenia podatkowe. W praktyce oznacza to, że nawet członek zarządu odpowiedzialny formalnie za inne obszary działalności spółki może zostać objęty postępowaniem podatkowym, jeżeli organ uzna, że spełnione zostały przesłanki z art. 116 Ordynacji podatkowej.
W praktyce stosowania, przepis ten przez lata bywał interpretowany w sposób automatyczny, co czyniło go jednym z najbardziej dotkliwych instrumentów odpowiedzialności osobistej. Dopiero najnowsze orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zaczęły realnie ograniczać jego bezrefleksyjne stosowanie, wzmacniając prawo członka zarządu do obrony i indywidualnej oceny jego sytuacji.
Art. 116 Ordynacji podatkowej a art. 299 KSH – podobna odpowiedzialność, inne zasady
Art. 116 Ordynacji podatkowej bywa często mylony z art. 299 Kodeksu spółek handlowych, jednak są to dwa odrębne reżimy odpowiedzialności, oparte na różnych przesłankach i realizowane przez różnych wierzycieli. Art. 299 KSH dotyczy odpowiedzialności członków zarządu wobec wierzycieli prywatnoprawnych spółki, natomiast art. 116 Ordynacji podatkowej reguluje odpowiedzialność publicznoprawną wobec Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego. W praktyce oznacza to, że nawet jeśli członek zarządu skutecznie obroni się przed roszczeniami na gruncie KSH, nie wyklucza to równoległego postępowania podatkowego.

Istotna różnica dotyczy także sposobu prowadzenia postępowania. W przypadku art. 299 KSH odpowiedzialność jest dochodzona przed sądem cywilnym, a ciężar dowodu rozkłada się inaczej niż w postępowaniu podatkowym. Art. 116 Ordynacji podatkowej jest stosowany w ramach postępowania administracyjnego, prowadzonego przez organ podatkowy, który jednocześnie ustala istnienie i wysokość zaległości oraz orzeka o odpowiedzialności członka zarządu. Ten dualizm roli organu przez lata znacząco ograniczał realne możliwości obrony.
Różnice widoczne są również w zakresie przesłanek egzoneracyjnych. O ile art. 299 KSH koncentruje się na terminowym złożeniu wniosku o upadłość lub wykazaniu braku szkody po stronie wierzyciela, o tyle art. 116 Ordynacji podatkowej przez długi czas był interpretowany w sposób niemal automatyczny. Dopiero najnowsze orzecznictwo TK i TSUE zaczęło zbliżać standard ochrony członka zarządu w sprawach podatkowych do standardów znanych z postępowań cywilnych, co ma zasadnicze znaczenie dla praktyki obrony.
Bezskuteczna egzekucja wobec spółki jako punkt wyjścia do odpowiedzialności zarządu
Warunkiem uruchomienia odpowiedzialności członka zarządu na podstawie art. 116 Ordynacji podatkowej jest wykazanie przez organ podatkowy, że egzekucja zaległości podatkowych z majątku spółki okazała się bezskuteczna. W praktyce oznacza to, że fiskus musi wcześniej podjąć realne działania egzekucyjne wobec samej spółki i wykazać, że nie doprowadziły one do zaspokojenia należności. Bezskuteczność egzekucji nie powinna być wykazana w sposób realny i udokumentowany, choć przez lata organy podatkowe interpretowały to pojęcie bardzo szeroko.
Problem polegał na tym, że w wielu sprawach za bezskuteczną egzekucję uznawano już sam fakt braku majątku wystarczającego do pełnego pokrycia zobowiązań podatkowych, bez pogłębionej analizy rzeczywistej sytuacji majątkowej spółki. W efekcie postępowanie wobec członka zarządu bywało wszczynane niemal automatycznie, często równolegle z końcowymi czynnościami egzekucyjnymi wobec spółki. Taka praktyka znacząco ograniczała czas i możliwości reakcji po stronie zarządu.
Najnowsze orzecznictwo, w tym linia wyznaczona przez TSUE, wzmacnia jednak wymóg rzetelnego wykazania bezskuteczności egzekucji jako warunku wstępnego odpowiedzialności. Organ podatkowy nie może dziś poprzestać na ogólnych stwierdzeniach o braku majątku spółki, lecz powinien wykazać, że rzeczywiście wykorzystał dostępne instrumenty egzekucyjne, a ich zastosowanie nie przyniosło efektu. Dla członka zarządu oznacza to realną przestrzeń do kwestionowania samej podstawy wszczęcia postępowania na gruncie art. 116 Ordynacji podatkowej.
Przesłanki uwolnienia się od odpowiedzialności – co dziś naprawdę działa w obronie zarządu?
Art. 116 Ordynacji podatkowej przewiduje katalog przesłanek pozwalających członkowi zarządu uwolnić się od odpowiedzialności za zaległości podatkowe spółki. W praktyce kluczowe znaczenie mają trzy z nich: terminowe złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości lub otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego, wykazanie braku winy w niezłożeniu takiego wniosku oraz wskazanie majątku spółki, z którego egzekucja umożliwiłaby zaspokojenie zaległości w znacznej części. Przez lata przesłanki te były interpretowane w sposób skrajnie restrykcyjny, co w istocie czyniło obronę iluzoryczną.
Największa zmiana dotyczy obecnie interpretacji „braku winy”. Po wyrokach Trybunału Konstytucyjnego i Trybunału Sprawiedliwości UE nie jest już dopuszczalne automatyczne przypisywanie winy członkowi zarządu wyłącznie na podstawie faktu niezłożenia wniosku o upadłość. Coraz większe znaczenie ma indywidualna ocena okoliczności sprawy, w tym zakres rzeczywistych obowiązków danej osoby, dostęp do informacji finansowych oraz działania podejmowane w celu ratowania spółki. W praktyce oznacza to, że członek zarządu może skutecznie bronić się, wykazując, iż działał w oparciu o racjonalne analizy i dochował należytej staranności, nawet jeśli ostatecznie spółka stała się niewypłacalna.
Nie zmienia to jednak faktu, że ciężar dowodu wciąż w dużej mierze spoczywa na członku zarządu. Skuteczna obrona wymaga aktywnego przedstawienia dowodów potwierdzających podejmowane działania, a nie jedynie polemiki z ustaleniami organu podatkowego. W praktyce właśnie na tym etapie rozstrzyga się większość spraw – nie na abstrakcyjnych deklaracjach o dobrej wierze, lecz na jakości dokumentacji i spójności argumentacji przedstawionej w toku postępowania.
Wyroki TSUE i interpretacja ogólna Ministra Finansów – realna zmiana standardu obrony
Przełom w praktyce stosowania art. 116 Ordynacji podatkowej przyniosły wyroki TSUE z 2025 r. (sprawy Adjak i Genzyński) oraz interpretacja ogólna Ministra Finansów z 29 sierpnia 2025 r. Po raz pierwszy wprost zaakcentowano, że odpowiedzialność członka zarządu nie może być orzekana automatycznie i bez zapewnienia mu realnego prawa do obrony. Oznacza to konieczność zindywidualizowanej oceny sytuacji każdej osoby oraz odejście od praktyki „przenoszenia” ustaleń z decyzji wydanej wobec spółki wprost na członka zarządu.
W praktyce kluczowe znaczenie ma dziś możliwość kwestionowania ustaleń organu podatkowego dotyczących istnienia i wysokości zaległości spółki oraz prawo dostępu do akt postępowania prowadzonego wobec spółki – w zakresie niezbędnym do obrony. Interpretacja ogólna wskazuje, że ustalenia zawarte w decyzji wobec spółki nie mogą automatycznie przesądzać o odpowiedzialności osoby fizycznej. Organ podatkowy musi dopuścić argumenty i dowody członka zarządu, zamiast ograniczać się do mechanicznego powołania na wcześniejsze ustalenia.
Jednocześnie nowe standardy nie znoszą odpowiedzialności, lecz podnoszą poprzeczkę dowodową po obu stronach. Organ musi wykazać przesłanki odpowiedzialności w sposób rzetelny i proporcjonalny, a członek zarządu – aktywnie udowodnić brak winy i dochowanie należytej staranności. To przesunięcie akcentów sprawia, że wynik postępowania coraz częściej zależy od jakości przygotowania obrony, a nie od samego faktu pełnienia funkcji w zarządzie.
„Z mojego doświadczenia wynika, że największym błędem członków zarządu jest przekonanie, że skoro spółka jeszcze funkcjonuje, to odpowiedzialność osobista jest odległym zagrożeniem. Art. 116 Ordynacji podatkowej działa z opóźnieniem – decyzja fiskusa często przychodzi wtedy, gdy dokumentów już brakuje, a pamięć zdarzeń jest fragmentaryczna. Dziś wygrywają nie ci, którzy tłumaczą się po fakcie, ale ci, którzy potrafią pokazać ciąg decyzji i reakcji jeszcze sprzed momentu kryzysu.”
Adam Kaczor, adwokat i kwalifikowany doradca restrukturyzacyjny
Jak przygotować się do postępowania podatkowego i ograniczyć ryzyko odpowiedzialności osobistej?
W realiach po wyrokach TSUE i interpretacji ogólnej Ministra Finansów kluczowe znaczenie ma prewencja i świadome zarządzanie ryzykiem, a nie reagowanie dopiero w momencie doręczenia decyzji o odpowiedzialności. Członek zarządu, który chce realnie zabezpieczyć się przed skutkami art. 116 Ordynacji podatkowej, powinien traktować dokumentowanie swoich działań jako element codziennego wykonywania funkcji, a nie czynność „na wypadek sporu”.
W praktyce oznacza to regularne monitorowanie sytuacji finansowej spółki, w szczególności zobowiązań podatkowych oraz archiwizowanie dowodów podejmowanych działań: analiz płynności, prognoz cash flow, uchwał zarządu, korespondencji z doradcami czy decyzji dotyczących prób restrukturyzacji. Im wcześniej pojawiają się pierwsze symptomy problemów finansowych, tym większe znaczenie ma wykazanie, że zarząd reagował adekwatnie do dostępnych informacji i nie ignorował ryzyka niewypłacalności.
Równie istotne jest świadome podejście do momentu złożenia wniosku o upadłość lub restrukturyzację. Zbyt późna decyzja nadal może przesądzić o odpowiedzialności, nawet przy zmienionej linii orzeczniczej. Dlatego w praktyce największym błędem nie jest sam kryzys finansowy spółki, lecz brak uporządkowanych działań i dowodów pokazujących, że członek zarządu działał racjonalnie, w dobrej wierze i z należytą starannością – zanim fiskus uznał, że jedyną drogą jest sięgnięcie po jego prywatny majątek.
Ubezpieczenie D&O i inne zabezpieczenia – co realnie chroni członka zarządu?
W obliczu ryzyka wynikającego z art. 116 Ordynacji podatkowej coraz częściej pojawia się pytanie o możliwość zabezpieczenia się poprzez ubezpieczenie D&O (Directors and Officers). W praktyce takie polisy mogą stanowić istotny element ochrony, ale nie powinny być traktowane jako rozwiązanie samodzielne ani „tarcza absolutna”. Standardowe ubezpieczenia D&O często obejmują koszty obrony, natomiast co do zasady nie pokrywają samego zobowiązania podatkowego jako świadczenia publicznoprawnego, chyba że warunki polisy stanowią inaczej.
Istotne znaczenie ma zatem dokładna analiza warunków polisy, w tym zakresu ochrony, limitów odpowiedzialności oraz momentu jej zawarcia. Ubezpieczenie zawarte już po pojawieniu się problemów finansowych spółki może okazać się nieskuteczne, ponieważ ubezpieczyciel powoła się na znane wcześniej okoliczności ryzyka. W praktyce D&O najlepiej działa jako element szerszej strategii zarządzania ryzykiem, a nie jako reakcja na wszczęcie postępowania przez organ podatkowy.
Poza ubezpieczeniem realną ochronę daje przede wszystkim właściwa organizacja pracy zarządu i jasny podział kompetencji, połączony z rzetelną dokumentacją podejmowanych decyzji. To właśnie dowody należytej staranności, a nie sama polisa, decydują dziś o skuteczności obrony w postępowaniach opartych na art. 116 Ordynacji podatkowej. Ubezpieczenie może pomóc złagodzić skutki sporu, ale nie zastąpi świadomego i odpowiedzialnego zarządzania ryzykiem prawnym.
Podsumowanie
Art. 116 Ordynacji podatkowej stanowi realne i często niedoszacowane ryzyko osobistej odpowiedzialności członków zarządu za zaległości podatkowe spółki. Choć najnowsze orzecznictwo TSUE, TK oraz interpretacja ogólna Ministra Finansów z 2025 r. wzmocniły prawo do obrony i wymóg indywidualnej oceny sytuacji członka zarządu, nie wyeliminowały samej odpowiedzialności. W praktyce o wyniku postępowania decyduje dziś nie formalna funkcja w zarządzie, lecz realne działania, terminowość reakcji oraz jakość dokumentacji potwierdzającej należytą staranność.
FAQ
Kiedy członek zarządu odpowiada za zaległości podatkowe spółki na podstawie art. 116 Ordynacji podatkowej?
Członek zarządu odpowiada, gdy egzekucja podatkowa wobec spółki okaże się bezskuteczna, a zobowiązania powstały w okresie pełnienia przez niego funkcji.
Czym różni się odpowiedzialność z art. 116 Ordynacji podatkowej od art. 299 KSH?
Art. 116 dotyczy odpowiedzialności publicznoprawnej wobec fiskusa i jest realizowany w postępowaniu administracyjnym, natomiast art. 299 KSH odnosi się do odpowiedzialności cywilnej wobec wierzycieli prywatnych.
Jakie przesłanki pozwalają uwolnić się od odpowiedzialności podatkowej?
Kluczowe są terminowe złożenie wniosku o upadłość lub restrukturyzację, wykazanie braku winy w jego niezłożeniu albo wskazanie majątku spółki umożliwiającego egzekucję.
Co realnie zmieniły wyroki TSUE i interpretacja ogólna Ministra Finansów?
Wzmocniły prawo do obrony, umożliwiły kwestionowanie ustaleń wobec spółki i wymusiły indywidualną ocenę sytuacji członka zarządu przez organy podatkowe.